Za wielkimi górami, za wielkimi rzekami, była sobie Dolina z alpakami.
I choć wydawać by się mogło, że to bajka, to jednak tak nie jest. Dolina istnieje, lecz żeby do niej trafić, nie musimy pokonywać aż takich odległości. Wystarczy wybrać się do podpoznańskiej wsi – Mielna.
Tutaj właśnie, w malowniczym krajobrazie gminy Czerwonak, powstała Jaśkowa Dolina – alpaki i lawenda.
A dokładniej dwa lata temu Pan Paweł Woś wraz z rodziną, stworzyli wyjątkowe miejsce – pełne spokoju wśród pól lawendy, a zarazem przygody, jaką zapewniają niestrudzone alpaki.
Jednak cóż to w ogóle jest za zwierz ta alpaka?
Alpaka (Vicugna pacos) to pochodzący z Ameryki Południowej, trawożerny ssak parzystokopytny z rodziny wielbłądowatych. W warunkach naturalnych zamieszkują one, na wysokości 3500 - 5000 m. n.p.m., pasmo górskie Andów od Peru po Chile. Ponad połowa światowej populacji znajduje się właśnie w Peru i liczy 3,3 mln. sztuk.
Dorosłe zwierzęta osiągają 128 - 151 cm długości (wysokość w kłębie 80 - 100 cm) i masę ciała 55 – 85 kg. Wyróżnia się dwie rasy alpak: Huacaya (85%) oraz Suri (15%). Rasa Suri charakteryzuje się wełną wyglądającą jak długie ołówkowe loki.
Ciąża u alpak trwa około 340 dni, a rodzi się z niej przeważnie jedno młode. Ciąże bliźniacze zdarzają się bardzo rzadko (ok.10 przypadków na świecie – ostatnio półtora roku temu w Australii). Młode rodzą się z wełną i ważą 5 do 10 kg.
Ponieważ są to ssaki trawożerne, to nie dziwi fakt, iż podstawę ich wyżywienia stanowi właśnie trawa w porze letniej oraz siano zimą. Pastwisko w Jaśkowej Dolinie to nie dzieło przypadku, są to specjalnie przygotowane mieszanki traw z tymotką, wiechliną oraz lucerną. Pan Paweł wspominał, że samo przygotowanie tego 1-hektarowego pastwiska zajęło właścicielom ponad rok. Poza trawami, alpaki karmione są również specjalną paszą, minerałami (lizawki) oraz oczywiście smakołykami (marchewki).
Alpaki w warunkach naturalnych żyją około 15 lat, w hodowli dożywają 20 - 25 lat. Żyją w grupach rodzinnych, złożonych z dominującego samca, kilku samic i ich potomstwa. Ponieważ są to zwierzęta łatwo aklimatyzujące się do nowych warunków, coraz częściej spotykamy je w różnych zakątkach świata – także w Polsce.
Alpaki cenione są głównie za wysokiej jakości futro, które jest hipoalergiczne (nie zawiera lanoliny, czyli wosku pochodzącego z gruczołów łojowych), z jedwabistym połyskiem i w porównaniu do wełny innych zwierząt, ta z alpak jest cieplejsza i delikatniejsza. W ich wełnie nie namnażają się mikroorganizmy.
W naszym klimacie alpaki strzyżone są raz w roku, między kwietniem a czerwcem. Samo strzyżenie trwa około 15 minut, a otrzymana wełna dzieli się na trzy gatunki:
I gatunek to tzw. welon - najlepsza wełna z grzbietu i boków tułowia,
II gatunek wełny pochodzi z głowy i szyi,
III gatunek z nóg.
Za najdelikatniejszą wełnę uważa się tą urodzeniową, a docelowa to ta po trzecim strzyżu.
To właśnie dla tego surowca zostały one sprowadzone do Europy.
Do innych zabiegów pielęgnacyjnych, które muszą być wykonywane w hodowli, należą obcinanie pazurów, ponieważ zwierzęta nie są w stawnie ich ścierać oraz szlifowanie zębów. W ich warunkach naturalnych roślinność jest twardsza niż u nas, przez co wspomniane zabiegi są konieczne dla dobrej kondycji stada. Dodatkowo, utrzymywane w hodowli zwierzęta są wyczesywane. Nie jest to potrzebny zabieg, alpaki doskonale dbają o swoje futro, jednakże, jak podkreśla Pan Paweł, przyzwyczaja on je do dotyku, co zdecydowanie ułatwia pracę z nimi i zapewnia bezpieczeństwo dla osób odwiedzających Jaśkową Dolinę. A żeby to bezpieczeństwo zmaksymalizować, Jaśkowa Dolina funkcjonuje na zasadzie dobrej woli – tzn. że zwierząt nie przymusza się do pracy – jeśli nie mają ochoty na spotkanie, to nie podchodzą.
W Ameryce Południowej hodowane są także z uwagi na dobre mięso, natomiast w innych regionach świata, w tym w Polsce, doceniono jej łagodne usposobienie, co sprawdza się np. przy pracy z dziećmi cierpiącymi na ADHD i z porażeniem mózgowym – ta forma terapii nazywa się alpakoterapia.
Jest to dopiero raczkująca dziedzina zooterapii, lecz zyskuje coraz większą popularność. Obcowanie z alpakami skutecznie poprawia samopoczucie nie tylko u poddawanych terapii, lecz także u ich opiekunów. To forma zajęć, która sprawdza się dla każdego: dla ludzi borykających się z różnymi zaburzeniami, dla osób starszych, dla zabieganych codziennością i spragnionych chwili wytchnienia, dla potrzebujących zwyczajnie rozluźnienia, a przede wszystkim dla najmłodszych. Wspomaga rozwój dzieci w wielu strefach, działa motywująco, zachęca do aktywności ruchowej, kształtuje kompetencje społeczne oraz komunikacyjne.
W Polsce pierwsze hodowle powstawały ok. 2004 - 2005 roku i były to „Alpaki w Polsce” znajdujące się we wsi Bujenka w woj. podlaskim oraz Alpakarnia koło Konina, w woj. wielkopolskim. Obecnie w Polskim Związku Hodowców Alpak zrzeszonych jest około 50-60 hodowców z całego kraju.
Ciekawostki o alpakach:
- reagują na imiona,
- najdłużej żyjąca alpaka miała 27 lat,
- podstawowy dźwięk, jaki wydają to mruczenie,
- wyróżniamy 22 podstawowe barwy umaszczenia (jednolite) oraz do 250 wariantów kolorystycznych (wielobarwne),
- alpaki poświęcają około 14 – 15 godzin dziennie na jedzenie, za to tylko 3 – 4 godziny na spanie,
- posiadają dwudzielne wargi dzięki czemu, jedząc rośliny, nie wyrywają ich z korzeniami,
- alpaki mają bardzo słaby zapach, nie pocą się – praktycznie są dla nas niewyczuwalne,
- to bardzo czyste zwierzęta – same dbają o swoją wełnę (np. poprzez kąpiele w piasku) oraz o przestrzeń bytową - wybierają jedno miejsce na toaletę, z której korzysta całe stado,
- widzą kolory, a kąt ich widzenia to 180°,
- posiadają trzecią powiekę – tzw. migotka oraz poziome przesłony na górze i dole oka, wyglądające jak grzebień. Owe przesłony chronią oczy przed działaniem wysokogórskiego słońca,
- w warunkach hodowlanych zwierzętom nadaje się imiona według zasady: pierwsza litera imienia matki jest zarazem pierwszą literą imienia młodego,
- około 15 - 20 sekund trwa przeżuwanie jednej porcji pokarmu,
- alpaki nie mają kopyt, tylko poduszki i pazury (jak u psów),
- biegają z prędkością 60 km/h,
- w Europie wykorzystywane do obrony stad owiec (aktywnie walczą z drapieżnikami).
Czyż to nie fantastyczne stworzenia? Mnie bardzo urzekły.
Jaśkowa Dolina to nie tylko alpaki - to także piękne pole lawendy. Pachnie i wygląda niesamowicie. Dlatego nie dziwi fakt, że często jest tłem dla subtelnych sesji fotograficznych, np. ślubnych. Mnie osobiście zachwyciła ilość owadów zapylających (różne rodzaje trzmieli, pszczoły) czy motyli, jaka odwiedza lawendę. Państwo Woś przerabiają ją na olejki zapachowe, pałki lawendowe (susze lawendowe - pachną aż 9 lat), dodają do mydełek, które można u nich zakupić.
Alpaki i lawenda. Wydawałoby się, że nie do końca im z sobą po drodze – w końcu alpaki przybyły do nas zza wielkich mórz, z kolei lawenda nie musiała pokonać aż takiej drogi – wszak pochodzi z basenu śródziemnomorskiego, jednak w Jaśkowej Dolinie wszystko tworzy spójną, harmonijną całość.
Chętnym zapoznania się z tą urokliwą Doliną, pozostawiam ten skromny adresik ;)
https://www.facebook.com/jaskowadolinaalpaki
Bibliografia:
- https://pl.wikipedia.org/wiki/Alpaka_(zwierz%C4%99)
- https://alpaki.pl/
- https://www.alpaka.net.pl/hodowla-alpaki.html
- http://www.pzha.pl/
1/